Jak wiara potrafi zaślepić

Sędzia Stefan J. Jaworski będąc Przewodniczącym Państwowej Komisji Wyborczej, podczas wyborów samorządowych zarządzonych na dzień 16 listopada 2014 r., podeptał moje niezbywalne i przyrodzone prawa i moją godność, zapisane w art. 30. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w sposób bezprzykładny i urągający rozumowaniu sędziego. Nakazał on obwodowym komisjom wyborczym sprawować swoje obowiązki pod krzyżem, symbolem wiary rzymskokatolickiej. Sędzia Stefan J. Jaworski zapomniał o tym, że prawa człowieka są niezbywalne, co oznacza, że jednostki nie wolno pozbawić tych praw oraz, że jednostka nie może sama dobrowolnie odstąpić tych praw państwu. Sędzia Stefan J. Jaworski w przeszłości gorliwy i wielki budowniczy ustroju socjalistycznego w ramach sądownictwa podległego przewodniej sile narodu PZPR, której był członkiem, a dzisiaj wierny sługa innej siły przewodniej sprawującej w Polsce władzę, Kościołowi rzymskokatolickiemu, którego stał się misjonarzem i wykorzystując swoje stanowisko narzuca swoją wiarę bezprawnie innym w lokalach wyborczych, prawem kaduka mnie tych praw pozbawił, nakazując mi, jako członkowi Obwodowej Komisji Wyborczej Nr 90 w Krakowie, osobie publicznej i ateiście, wykonywać nałożone przez przepisy ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r.

Katolicy

Kodeks wyborczy (Dz. U. Nr 21. poz. 112. z późn. zm.) obowiązki pod krzyżem, symbolem wiary rzymskokatolickiej. Przypominam panu sędziemu Stefanowi J. Jaworskiemu, że prawa człowieka ograniczają każdą władzę i tą sprawowaną przez Stefana J. Jaworskiego również. Ponadto i to, że każda jednostka posiada pewną sferę autonomii, do której nie ma dostępu żadna władza, ta którą sprawował w PKW  sędzia Stefan J. Jaworski również, a na dodatek i to, że przymiotem tych praw jest to, że każda jednostka może się domagać od państwa ochrony jej praw, bez powoływania się na jakiekolwiek inne prawa i ich uzasadniać, bo mają one charakter praw uniwersalnych i podstawowych, które należą do wszystkich ludzi, a w żadnym wypadku do pana sędziego. Ja się domagałem od pana Jaworskiego ich poszanowania, a on, jak u cioci na imieninach, opowiada mi, cyt., że: „Przepisy Kodeksu wyborczego nie odnoszą się do symboli religijnych w lokalach wyborczych, nie dają zatem podstaw prawnych do usuwania z lokali wyborczych, znajdujących się zwykle w szkołach lub innych obiektach użyteczności publicznej, doraźnie wykorzystywanych jako lokale wyborcze symboli religijnych wcześniej umieszczonych w tych lokalach. Symbole te nie stanowią także zakazanych elementów agitacji wyborczej, o której mowa w art. 107 par. 2 Kodeksu wyborczego …”. Pismo ZPOW-703-1256/14 z dnia 14 listopada 2014 r.

Ale krzyżyki na kartach do głosowania kazał wyborcom stawiać, choć żaden przepis Kodeksu wyborczego o krzyżykach nic nie mówi, tylko o znakach „X”. Skoro  sędzia nie wie o tym, że PKW ma prawo podejmować uchwały, w zakresie swoich ustawowych uprawnień (art. 161 par.3.), a w zadaniach PKW wymienionych w art. 160 par. 1. nic się nie mówi, że należy do nich zajmowanie się szkolnymi symbolami religijnymi, to wystrój lokalu wyborczego nie może być podporządkowany regułom obowiązującym w szkołach. Ale kropidło i kadzidło bardzo odmieniło światopogląd Stefana J. Jaworskiego i postąpił właściwie ustępując razem z całym składem z funkcji, które go przerosły. Z taką widzą prawniczą z powodzeniem może czyścić klamki w biskupich pałacach.

Wyrażam nadzieję, że nowy skład PKW będzie respektował obowiązujące prawo w Rzeczypospolitej Polskiej.

Stanisław Błąkała