Bardzo, bardzo stara bajeczka

(Bajkę tę dedykujemy naszemu ukochanemu Premierowi)

Radosny i swawolny żył sobie konik polny i na zielonej łące

ziółeczka jadł pachnące i rosy pił kropelki

i żył bez zmartwień wszelkich,

Donald Tusk

A chociaż czasem mrówki

robiły mu wymówki,

że się zanadto napasł

i zniszczył cały zapas,

on śmiał się, mówiąc: – Byczo! Niech mrówki ziółka liczą, niech kracze opozycja,

nie przejmę się tym nic ja.

Gadania mrówek głupie mam w dużej pogardzie!

I nadal coraz bardziej

i bardziej ziółka chrupie, aż komunikat I.M. i G.W. –  obwieścił” – Idzie zima!

Na pewno przyjdzie, gdyż barometryczny wyż zjechał na niż tak, iż

co gadać długo: śnieg na parę metrów legł,

z rosy się zrobił lód, ziółeczka zniszczył chłód!

Wygłodniał biedny konik

i łezki gorzkie roni

i na dół spuścił główkę

i grzecznie prosi mrówki:

– O mrówki! O rodacy!

Ja z wami chce współpracy. Otwórzcie mi spiżarnie, inaczej będzie marnie!

A na to jedna mrówka odparła mu w te słówka:

-Patrzałeś na nas z góry za dobrej koniunktury. Byłeś radośnie twórczy, mówiłeś żeśmy głupie.

Więc niech ci w brzuszku burczy. Dziś my cię mamy tam,

wiesz sam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *